Wczoraj po obiedzie wyszłam sobie przed furtkę, żeby popatrzeć na ludzi, którzy w każdą niedzielę o tej porze idą na przystanek autobusowy, żeby z wałówką od wsiowej rodziny wrócić do miejskiej pracy i miejskiego domu.
Idą tak te ludziska i idą; różnym rytmem idą. No bo jedne z dziećmi, a inne bez. Te co z dziećmi zawsze wolniej idą, bo i dzieciska krótsze nożyny mają, a i wałówka większa , to i ciąży bardziej. A taka wałówka musi im wystarczyć na cały tydzień!
A znowu te pojedyncze ludzie to później od swoich wychodzą, to i szybciej muszą iść. Żeby na pekaes zdążyć.
Jeśli zaś o wałówkę chodzi, to te single ( czy jakoś tak, podobnie) nie tylko mniej niosą, ale i inaczej! Chłopaki owszem paczki mają, ale już panny mniej. Może się wstydzą, że ich podejrzą miejscy sąsiedzi i burakami nazwą? A może wolą gotówkę i żarcie z ulicznych barów? Kto wie?
A ja bym się tam na ich miejscu będąc, to tymi wyzwiskami wcale nie przejmowała !
Przecie burak lepszy niż kartofel, no nie mam racji?!
Popatrz tu:
http://www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=470
Idą tak te ludziska i idą; różnym rytmem idą. No bo jedne z dziećmi, a inne bez. Te co z dziećmi zawsze wolniej idą, bo i dzieciska krótsze nożyny mają, a i wałówka większa , to i ciąży bardziej. A taka wałówka musi im wystarczyć na cały tydzień!
A znowu te pojedyncze ludzie to później od swoich wychodzą, to i szybciej muszą iść. Żeby na pekaes zdążyć.
Jeśli zaś o wałówkę chodzi, to te single ( czy jakoś tak, podobnie) nie tylko mniej niosą, ale i inaczej! Chłopaki owszem paczki mają, ale już panny mniej. Może się wstydzą, że ich podejrzą miejscy sąsiedzi i burakami nazwą? A może wolą gotówkę i żarcie z ulicznych barów? Kto wie?
A ja bym się tam na ich miejscu będąc, to tymi wyzwiskami wcale nie przejmowała !
Przecie burak lepszy niż kartofel, no nie mam racji?!
Popatrz tu:
http://www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=470
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz