Obserwatorzy

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Może ?

Przegraliśmy!
Na nic się zdało trenowanie, budowanie i szykowanie. Na nic. No i zbieranie kasy!  A przecież chodziło się od domu do domu, od chałupy do chałupy, od świronka do świronka. I każdy dawał ile mógł! A najbardziej to mi dzieciaków naszych żal. Ile toto się nabiegało, ile główek się przegrzało, żeby wymyśleć skąd tę kasiorkę brać. Zbierali złom, puszki, butelki i makulaturę. Robili występy i pokazy. Szukali sponsorów wśród znajomych i obcych, nawet za gminę jeździli, płacąc za bilety z własnego kieszonkowego. I nic.
No nie dało rady i tyle.
A przecież mogliby my wygrać, no nie? Choćby dla tej dzieciarni naszej, co to tyle czasu nadzieją żyła.
Ale nie.
No więc jak tak, to nasze koło gospodyń wiejskich w przyjacielskim porozumieniu z  przy parafialnym kółkiem  różańcowym zdecydowało, że w naszej wsi Fujarki, żadnego nowiuśkiego orlika stawiać nie będziemy i  już !
A pieniążki cośmy je wspólnym trudem i znojem na tamten cel zebrali przeznaczymy na jaką inną budowlę.
Może nową przykościelną salkę na spotkania dla mieszkańców, albo jakiś ponadwymiarowy pomnik naszego słynnego na cały kraj świątka???
Może se zbudujemy wieżę widokową nieopodal remizy, albo i uświetnimy kogoś znanego pięknym pomnikiem?  
Może jak na przykład ten odsłonięty ostatnio w Kałkowie-Godowie?

Brak komentarzy: