Obserwatorzy

środa, 17 listopada 2010

Żałuję!

Bezatowa poprosiła mnie, żebym wpadła do naszego wójta po maść na pypcia. Adam jej kogut dostał bowiem pypcia na języku, a jakiś czas temu pożyczyła wójtowi tę maść, ponieważ taka sama przypadłość zdarzyła się ciotecznej babce jego żony Eufrozyny. No, ale to wszystko nie ważne, ważne , że jak tam już do niego wpadłam, to się okazało, że on wyszedł na pół godzinki do Borgowej, obejrzeć jej nowy traktor i muszę te pół godzinki poczekać. Tak przynajmniej powiedziała cioteczna babka jego zony Eufrozyna i zaprosiła mnie na herbatę z cytrynę. No, a że staruszka latała po całym domu jak nakręcona zabawka, więc ja naturalnie latałam ze szklanka herbaty za nią, bo nie chciałam zostawać sama w pustym pokoju.

I wtedy właśnie zdałam sobie sprawę z tego, ze żałuję!

Żałuję , ze nie wystartowałam w wyborach samorządowych. Ludzie kochani! Żebyście wy zobaczyli to co ja zobaczyłam, to też byście żałowali. Wszyscy chcielibyście wygrać w wyborach! Bo takiego luksusu jaki zobaczyłam w domu naszego wójta to się na co dzień nie widzi ! O nie! Te meble, dywany, zastawy. Te kryształowe abażury i futrzane nakrycia na kanapach! Te obrazy na ścianach i biżuteria na stoliku w sypialni! Ludzie kochani! Ja chyba ze cztery noce spać nie będę mogła! A co będzie jak te cztery noce mina , to ja sama nie wiem. I komu mam o tym powiedzieć, skoro ja jak wiecie plotek nie lubię? No komu?


Brak komentarzy: