Obserwatorzy

piątek, 1 kwietnia 2011

Wieści

Dziś jako fujarecka rzeczniczka prasowa kilka wiadomości do przekazania ma wszystkim zaciekawionym.
Otóż po pierwsze: Kondejowa gada, że jak była w Australii to miała okazję dowiedzieć się, że tam ludziska skrzykują sie i tworzą takie sąsiedzkie oddziały pomocy i samopomocy. No i jak dziś rano idąc po śmietanę, spotkałyśmy się z nią koło sklepu, to zaczęłyśmy się domawiać, żeby i u nas w Fujarkach taki oddział zrobić. Właściwie, to co nam zależy? Mamy juz kółko różańcowe, koło gospodyń wiejskich, to i oddział samoobrony możemy mieć. A jakże ! Jak to w mieście gadają „ od przybytku głowa nie boli“ .Wieczorem więc zaraz po mszy, do proboszcza na plebanię poczłapię, żeby orientacje zdobyć, jak on na ten planowany przez nas oddział zapatruje się.

Sołtysa to my już o zdanie pytać nie będziemy, bo jego żona w obu naszych kołach działa. Do oddziału więc ją również wciągniemy i będzie po ustaleniach. Bez dwóch zdań.
Ja tam plotek nie lubię, ale zauważyłam, że ostatnio nasza Wendkowska lata często do wdowca po Serafinie. Mówi , że pomaga chłopu w przyzwaczajaniu się, do samotnego zycia! A mnie to się zdaje, że wręcz przeciwnie. Ale co tam , ja od plotek i pomówień z daleka się trzymam, nie jak inne kobiety, że o Pawłowskiej słowa nie wspomnę.
Po drugie: nasz posterunkowy wziął od Ciesielskich ową cygańską chustę, co to śladem w porwaniu była i do powiatu ją był zawiózł, tak więc sprawa ciotki rezydentki w toku nadal jest.
Po trzecie: do Borgowej synowa z piątką wnuków zjechała, mają ponoć zostać aż do Wielkanocy, a znowu u Kosowskich wesele się szykuje. Najmłodsza córkę Leopoldę za mąż wydają, za najstarszego bratanka Karpowej Klemensa, tego co kończy w Burczybasach kurs dla kominiarzy i dachoobserwatorów.
Ze smutnych wiadomości to mam tę jedną o śmierci naszego Augustyna, niech mu ziemia najlżejszą z lekkich będzie, bo chłopina był najlepszy ze wszystkich fujareckich chłopów i takeśmy się na kółku różańcowym z paniami dogadały, że co która na mogiłkach przypadkiem będzie to na grobie naszego Gucia zawsze świeczkę zapali.
Musowo.

Brak komentarzy: