Obserwatorzy

piątek, 12 marca 2010

Poezja

Wczoraj stałam se pod domem co tam nasza katechetka stancję wynajmuje i widziałam jak gospodyni księdza wraca ze sklepu z całą siatką pełną takich dużych, zielonych gruszek. Ja wam przypomnę , że plotek to ja nie lubię, ale uważam, że na wszystko pora jest. Odpowiednia pora, moi drodzy. I tak roraty, to zawsze rano się odprawiają, a znowuż truskawki pod koniec czerwca się jeść zaczyna. A jeśli już o gruszkach wspomniałam to osobiście uważam , że powinno się je jeść w pełni lata , a nie pod koniec zimy. I tyle. I wcale bym się nie zdziwiła, jak nasz proboszcz, by skrętu kiszek od tych zielonych gruszek, albo nie daj boże i rozwolnienia jakiegoś dostał. I co wtedy ze mszą by było? A wikary na urlop do matki właśnie pojechał. Aż pod ruską granicę. Tylko siostra Felicita po zakrystii się kręci, ale ona stara i głucha i jedno jedyne co dobrze jej wychodzi, to ścieranie kurzy (no i żylaki odbytu też jej niestety wychodzą, bo biedna nasza siostrzyczka straszliwie na hemoroidy cierpi).
Ciekawi pewno jesteście co robiłam pod domem katechetki? Wiedziałam!
Wy to tak jak Ciesielska i Dopierała, obie takie namolne. Stale tylko mnie zaczepiają i dopytują się co słychać. Namolne takie jak nie przymierzając najmłodsza wnuczka Szybilskiej, jak koło kiosku ruchu z babką przechodzą. A propos namolne. Bibliotekarka nasza mówi, że my za mało poezji czytamy, no te se wypożyczyłam to, co mi poleciła, czyli „Namolne drapanie się w duszę“ zbiór poezji Tomasza Żółtko. Nie wiem, może ja na poezji nie znam się? Chyba jednak nie, bo żeby mi się to podobało to nie powiem. Jedno pewne jest. Wolę Szymborską.
A pod dom katechetki to ja sobie na spacery chodzę, bo swoją misję do samego końca doprowadzić muszę i tyle. Poza tym tam dobre powietrze jest, bo sosnowo jodłowy zagajnik trzy kroki dalej się zaczyna. A ja kłopoty częste z gardłem mam i tak sobie we wtorek pomyślałam, że te olejki z drzew dobrze mi na oddech zrobią.
I jak się to komu nie podoba, to niech leci do tych dwóch plotkarek Ciesielskiej i Dopierały i im powie, że Adelajda katechetki pilnuje, bo o jej moralność zadbać postanowiła!

Brak komentarzy: